poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Wkacyjny raport!

Zacznę od końca.
 Po ekspresowym, ale gruntownym i niezwykle wyczerpującym remoncie sklepu, wróciłam do ukochanego cięcia i klejenia papierków. Choć jeszcze wszystko w biegu było wyszło tak:







Zakończyłam ślubne zamówienie, ale nie udało mi się wszystkiego obfotografować, są tylko woreczki z migdałkami dla składających życzenia przy kościele. Menu, i winietki ze słodkimi woreczkami dla gości pojechały bez zdjęć.



Skończyłam wreszcie mój sweterek( nie jest tak jak chciałam, ale zobaczymy po blokowaniu) pruć jednak nie będę.


Zaopatrzyłam spiżarnię na zimę.

To tyle na razie. Miłego dnia Wam życzę. Uciekam posłuchać co tam nasi uczniowie na egzaminach poprawkowych mają do powiedzenia.

6 komentarze:

OriBella pisze...

Karteczki przepiękne i niezwykle eleganckie:)
A inne prace toż pozostaje podziwiac i czoła chylic:)

goja pisze...

no cóż...... jestem pod wielkim wrażeniem:]
Wszystkiego....:}

Beacia - 24 pisze...

Tyle tu cudów, że człowiek nie wie co chwalić.
Zacznę od końca :) - jakbyś mnie do tej spiżarki wpuściła to oj podebrałabym to i owo po słoiczku i butelce :) - uwielbiam własnoręczne domowe przetwory, a Twoje robią duże wrażenie :)
karteczki delikatne i ze smakiem. Robią na mnie ogromne wrażenie. Podobają mi się niezmiernie zarówno kompozycje i jak i kolorki.
Pozdsrawiam serdelkowo.

Iwona pisze...

Ależ cudowności:)Ileż pysznych słoiczków:)Karteczki cudne:)Piękne wykrojniki:)

Natalia pisze...

Cudowne, a ta ostatnia kartka z różami jest po prostu boska. Gratuluję talentu.

moja artissima pisze...

O rety! Zazdroszczę pracowitości i zapału do spiżarnianych przetworów, podziwiam za wytrwałość:) A papierowe cuda przepiękne!

Prześlij komentarz

Dziekuję,że do mnie zajrzałaś(łeś) i zechciałaś(łeś) zostawić po sobie ślad :)

 
Copyright (c) 2010 Ostoja Kasi... and Powered by Blogger.