środa, 10 sierpnia 2011

Już jestem!

Jestem, wróciłam! I wierzcie mi - było pięknie, ale mnie w domu jest najlepiej! Nie żebym się zarzekała że już nigdy... o nie , ale po powrocie do domu wszystko takie moje, przyjazne...



A w górach było super, bo pogoda była w sam raz do wędrówek... nie padało, nie było zbyt gorąco. Mój M... nabawił się lekkiej kontuzji, ale daliśmy radę...




 Rano wyruszaliśmy na szlaki, a po powrocie relaks na leżakach przy pensjonacie... ja oczywiście ręce musiałam mieć zajęte! no i wymęczyłam...

Jeszcze niewyprana i niewykrochmalona- wybaczcie, nie zdążyłam!

Nie zdążyłam, bo... były rzeczy ważniejsze...
 Po powrocie czekała mnie nie lada niespodzianka. Moje dzieci zrobiły mi prezent i kilkanaście minut po naszym powrocie wjechał na podwórze ten mój chrząszcz owiązany czerwoną kokardą!
Dzieci kochane! Złożyły się i kupiły mi Forda Ka. Wiem, że ten model jest  nieładny, że używany i nie najnowszy... i tak jest najpiękniejszym i najcenniejszym autkiem pod słońcem, bo złożonym z  kawałków czterech kochanych, cudownych serc! Żaden samochód nie przedstawiałby dla mnie większej wartości, nie byłby piękniejszy od tego! Dzieciaki moje - kocham Was bardzo i bardzo Wam dziękuję! Tylko czy... teraz nie przybędzie mi zbyt wiele kilogramów jak przestanę jeździć do pracy rowerem?!


4 komentarze:

Made by Aisia pisze...

Zazdroszczę talentu w łapkach:-) Ale Ci dzieci niespodziankę sprawiły, super! chciałabym zobaczyć to zaskoczenie u Ciebie:-) Dla takich chwil warto żyć! Pozdrawiam:-)

Kasia pisze...

Zobaczyć to lepiej nie! Lałam krokodyle łzy ze wzruszenia!

Kirsty Vittetoe pisze...

That looks fun, thanks for sharing!
Hey, I have a giveaway here, please come join in the fun!
http://www.pixiedustpaperie.blogspot.com/

Monia pisze...

Wspaniała niespodzianka! Serwetka śliczna i fajne górskie fotki, czyli wypoczynek też bardzo udany :)

Prześlij komentarz

Dziekuję,że do mnie zajrzałaś(łeś) i zechciałaś(łeś) zostawić po sobie ślad :)

 
Copyright (c) 2010 Ostoja Kasi... and Powered by Blogger.