W dalszym ciągu walczę z paskudztwem, które się przyplątało. Już trochę lepiej, ale do dobrego jeszcze dość daleko. Ironia losu- ferie, wakacje, świąteczna przerwa, a ja chora- nic dodać, nic ująć - czas wolny mi nie służy.
A w czasie chorobowego aresztu domowego dalszy ciąg kartek jubileuszowych.
Zdjęcia oczywiście wieczorne, a nawet nocne, ale to już norma. Niestety w sztucznym ( złym ) świetle nie widać bardzo delikatnego brokaciku na różyczkach. Musnęłam je zaledwie więc delikatnie błyszczą.
14-15/04 Poniedziałek i wtorek
10 godzin temu
2 komentarze:
widzę, że i Ty teraz masz sporo pracy z kartkami na jubileusz ;) wszystkie są śliczne a ta ostatnia szczególnie wpadła mi w oko :)
Piękne i bardzo eleganckie karteczki jubileuszowe:) Myślę, że obdarowani będą zachwyceni:) A jak widać areszt domowy Ci służy, masz przynajmniej czas na tworzenie...
Prześlij komentarz
Dziekuję,że do mnie zajrzałaś(łeś) i zechciałaś(łeś) zostawić po sobie ślad :)