piątek, 15 lipca 2011

Były prezenty!

Od pewnego czasu większość prezentów, jakie rozdaję z różnych okazji , to moje " dzieła". Jako,że fotografowanie nie jest moją mocną stroną niewiele mam zdjęć, ale coś tam się zachowało w rodzinnych archiwach. niektóre prace są teraz fotografowane przez moją córkę, choć już dawno ich nie mam u siebie...ale skoro zaczęłam prowadzić tego bloga to dzieci starają się udokumentować jak najwięcej z moich działań.
I tak na pierwszy rzut skrzynka na biżuterię- takie połączenie decu i scrap, ponieważ na skrzynce jest papier do scrapbookingu - o taki właśnie  
http://www.decorer.pl/index.php?l=1&name=details&id=672
Z tą skrzynką wiąże się cała historia... Otóż, świadoma zbliżającego się terminu ślubu mojej córki , postanowiłam zrobić dla niej coś osobistego, co po wyprowadzce z domu będzie jej o nim przypominać i jednocześnie po latach , kiedyś tam " kiedy już będę plamą na ścianie..." przywoła wspomnienia szczęśliwych chwil. Tak więc zabrałam się w tajemnicy do pracy. Kiedy skrzynka już była prawie ukończona ,zabrałam ją do pracy żeby pokazać koleżankom. Wracając do domu objuczona jak zwykle, dla ułatwienia wstawiłam bezmyślnie na dno dużej torby skrzynkę, a na to kolorową foliówkę, z pojemnikiem pełnym gorącego bigosu kupionego w stołówce i stało się! Słabo utwardzony lakier i rozgrzana folia skleiły się. Nie udało mi się szybko ukryć skrzynki i córka ją zobaczyła... Skłamałam,że to zamówienie klientki, które teraz muszę naprawić... Aga była zachwycona skrzynką i prosiła żebym nie sprzedawała... powiedziałam,że za późno..
Skrzynkę ukryłam i w czasie  nieobecności Agi dorobiłam środek
Jak się okazało Aga uwierzyła w sprzedaż skrzynki, ponieważ nigdzie w domu jej nie było ( przyznała się nawet, że ukradkiem przeszukała zakamarki), więc gdy rozpakowała prezent gwiazdkowy jej radość była ogromna, a dowodem  był strumień krokodylich łez wzruszenia- moje dołączyły- reszta rodziny patrzyła na nas i śmiała się z naszego " rozklejenia". Prezent się udał- czegóż więcej mi trzeba.. inne prezenty też robiłam- pokażę je następnym razem.

1 komentarze:

Ann Wiosenka pisze...

Witam cieplutko. nie wiecz czy poprzedni komentarz się zapisał, więc ponawiam: szkatułka jest przecudna i prośba przy tym o zdradzenie tajemnicy, jak adaptujesz papier do scrappa, żeby zrobić z niego decoupage??? pozdrawiam cieplutko.Anneta

Prześlij komentarz

Dziekuję,że do mnie zajrzałaś(łeś) i zechciałaś(łeś) zostawić po sobie ślad :)

 
Copyright (c) 2010 Ostoja Kasi... and Powered by Blogger.